Klasyka gier

Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla frazy: Klasyka gier





Temat: fajne gry przygodowe
podaję tytuły fajnych gier przygodowych:
Syberia I i II
Stil Life
Beyond Good & Evil
Peter Jacson's King Kong (przygod + akcja)
Silent Hill 2 i 3(przyg. + horror)
starsze gry - klasyka:
Indiana Jones
Tomb Raider 5, 4
The Neverhood (przygodowa logiczna, poruszasz sie plastelinowym ludzikiem)



Temat: Szanuj wroga swego jak siebie samego
Szanuj wroga swego jak siebie samego
To prawda uniwersalna, gdy wrog chce zostac twoim przyjacielem, znaczy, ze
czuje sie przegrany. Prosta teoria gier, klasyka.

Druga prawde przekazal mi ktos bardzo bliski, kiedy bylam dzieckiem:
zakladaj, ze rozmowca jest madrzejszy, lub na tym samym poziomie (nie zawsze
oczywiscie), bo pozytywne zaskoczenia bywaja przyjemniejsze.

To prawda, sa przyjemniejsze:)





Temat: Giertych zakaże brutalnych gier komputerowych?
Giertych zakaże brutalnych gier komputerowych?
Rany, co za półgłówki rządzą tym krajem. Niech się lepiej zajmie faktycznie
szkołą a nie szuka tematów zastępczych - a to kurator mu nie pasuje, a to gry
wszystkiemu winne...
To może obok gier zabronić też rozpowszechniania brutalnych filmów i wszelkich
produkcji zawierających goliznę, co Panie Ministrze? To napewno rozwiąże
problem przemocy w szkołach. Najlepiej po prostu zrzucić winę na gry i
telewizję i będzie cacy.
A na poważnie to odpimpaj się Pan od tego, w co gra dorosły człowiek. Uwielbiam
serie GTA od początku jej istnienia, wiekowe Mortal Kombat to wg mnie klasyka w
temacie komputerowej przemocy, mam do tego trzydziestke na karku a jakoś nikomu
krzywdy nie czynie. Więc wara od jakichkolwiek zakazów.
Pomysły takich pOsłów jak imć Giertych podnoszą adrenalinę i ma się ochotę
walnąć w te ich zakute łby.
Przecież wystarczyłoby stworzyć przepisy zmuszające sprzedawców do egzekwowania
ograniczeń wiekowych, jakie są na chyba wszystkich sprzedawanych teraz grach, a
nie zakazywać takich gier dla wszystkich bez wyjątku. Też nie podoba mi się to,
że każdy dzieciak może kupić sobie np. serie GTA, ale na opakowaniu z grą
wyraźnie jest napisane, do kogo jest ona skierowana.
Do alkoholu też dzieciaki mają dostęp, wybryki pijanych dzieciaków trafiają do
mediów dość często (a to pewnie tylko czubek góry lodowej), a jakoś nie
słychać, żeby minister chciał zakazać sprzedaży alkoholu dla wszystkich bez
wyjątku.



Temat: Musimy walczyc, siostry i bracia!!!
Z kolei jeśli zrobiłeś jakąś super produkcję i masz zamiar ją sprzedawać, to
powinno się być gotowym na pewne sytuacje. Jeśli gra jest naprawdę świetna, ale
przy tym naprawdę DROGA wiele ludzi będzie chciało zdobyć ją za wszęlką cenę,
choćby i w wersjii angielskiej. To jest nasza słabość- jeśli jest coś dobrego,
gracz musi to mieć. I chociaż ściąganie może zrażać i wywoływać mieszane
uczucia, wiele ludzi pójdzie we właśnie tą stronę. Ściąganie stało się normalną
częscią naszego życia.
Ściąga sie mnóstwo gier. Ten serwis:
www.files4you.net/forum/
Udotępnia mnóstwo pirackich rzeczy (filmy, gry, cracki) , ale nikt z nim nie
walczy. To tak, jakby wojna z piractwem podziliła się na wojne ze zwykłymi
grami i wojnę z piractwem the sims 2.
Twórcy wyciągają od ludzi pieniądze. I to dlatego inni ściągają. Np. Grę Grim
Fandago(klasyka!) można kupić już za 60 zł. Wszyscy ją chwalą i nikt nie
ściąga. Trudno, ludziom po prostu nie chce się czekać, aż w skarbonce uzbiera
się 170 zł! „Muszę to mieć!” myślą. Po czym ściągają. To z drugiej strony wina
reklamy – the sims 2 są wszędzie. Można powiedzieć, że jest to rodzaj
prowokacji:)
Pozdrawiam Was
Aleksandra Stanek




Temat: Operatorzy nie chcą sypać piratów

Przeciez ten caly ich program do szpiegowania jest nielegalny, to jak
podsluchiwanie wszystkich rozmow telefonicznych, przez prywatne firmy. Gdzie sie
podziala wolnosc osobista. Przeciez dowody zdobyte w taki sposob kazdy sad
podwazy, bo sa zdobyte nielegalnie. Gdyby policja uzywala takiej formy
inwigilcaji to co innego.
Ceny oprogramowania, w tym gier sa po prostu za drogie - ale chyba wielcy
producenci nie znaja sie na ekonomii. Obnizyc ceny, wielu ludzi kupi gre za
50-100 zl (juz teraz widze czesto takie ceny). Wystarczy popatrzec na gry z seri
exstra klasyka (sa tam tez marne tytuly). Moze jednostkowy zarobek na jedenj
grze bedzie maly, ale pomnozony przez tysiace to juz niezly "worek zlota". Mysle
ze powoli rynek idze w tym kierunku, ale to jest wciaz za wolno.



Temat: Ulubione Gry
Och tak Wolfenstein to była klasyka. Ale pierwszą wersją w jaką grałem nie był
ten 3d tylko zwykły. Zresztą w tym samym czasie pogrywałem w Gunboat. potem
przerzuciłem się na strategie. Godziny spędzone przy, jak dla mnie najlepszej
grze jaką kiedykolwiek zrobiono, czyli Transport Tycoon a następnie Transport
Tycoon Deluxe. Oczywiście Civilization 1, Setlers 1, potem 2 gold ( też lata
spędzone na grze :) ). Jeśli chodzi o wyścigi to pierwsze, które pamiętam to
Car and Driver. Och i jeszcze wiele :). Heroes Night and Magic 2 :D ( chyba
najlepsza spośród wszystkich ), potem 3. Diablo 1 :), Goblins, The incredible
Machines, Lotus :)... Ech to były czasy :).
Zreszta Amgia jeszcze wcześniej. Jo Yoe :). I pare gier, których tytułów juz
nie pamiętam...



Temat: Wyższa Szkoła Jazdy #3: japońskie RPG
A tutaj macie Wielką Listę Klisz z gier JRPG:

project-apollo.net/text/rpg.html

A propos filmiku "FF7 na żywo" - ależ ta gra miała muzykę! Gdyby nie to, że pewien kretyn porysował mi płyty i teraz już mi FF7 niemal nie działa, to w tym momencie zacząłbym przechodzić tę grę po raz kolejny. :) Klasyka... Całe szczęście będzie jej remake (chyba).




Temat: W JAKIE GRY GRACIE???
Głównie klasyka...
Gram tylko gdy muszę zaczekać na ściągnięcie się czegoś lub zakończenie kompilacji.

Przede wszystkim "nieświęta trójca" złodziei czasu:
FreeCell (z paketu AisleRiot)
Tetris
MineSweeper (Saper)

Gdy ściągam i nie zużywam mocy obliczeniowej to mogę zagrać w takie klasyki jak
breakout (lbreakout2 z zestawu lgames) lub barrage (typowe point'n'click).
lgames.sf.net (podobno w windowsowej wersji jest zupełnie skopany dźwięk).

Lubię także rouge-like, ale to zajmuje strasznie dużo czasu, spośród takich gier
moją ulubioną jest ToME. t-o-m-e.net



Temat: Re: Blaszaki odchodzą do lamusa
@Dominik Kaznowski: do pc mozna bez problemu podłączyć 4 pady przez USB (generalnie liczba dostępnych kontrolerów znacznie przewyższa ofertą konsolową(np. do symulatorów)) i z taką samą funkcjonalnością można grać w 4 osoby w np. bombermana, masched (micromachines) , czy klony muzycznych gier ze stajni Harmonix
by wymienić tylko kilka impezowych gier na PC.
Skoro z takim sentymentem wspomina Pan czasy 8-bitowców i Amigi to proszę mieć na uwadzę fakt, iż PC jest obecnie jedyną platformą do której można podłączyć stare oryginalne joy'e na mikrostyki i na emulatorze odpalić prawdziwego klasyka z przeszłości. (na konsolach oczywiście istnieją emulatory ale żaden pad nie zastąpi w tej materii starego quickshota z piwnicy).
Zmiany na rynku konsolowym rzeczywiście zachodzą:tu się zgodzę - barierą są oczywiście pieniądze czyli stosunek naszych zarobków do cen gier, jednak żadnej rewolucji nie będzie i szczerze mówiąc nie patrze z optymizmem na web-usability konsolowych przegladarek (proszę spojrzeć na Wii), pomijając kwestie technicznej kompatybilności (technologie flash, java,acivex) należy poruszyć kwestię sposobu wprowadzania danych.
Czym tak naprawdę bedzie się różniła konsola z twardym dyskiem, klawiaturą i urządzeniem sterującym od PC...
polecam komentarze pod textem : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=71951464&v=2&s=0



Temat: Tajemnica twierdzy szyfrów.
Muzyka - pełna zgoda.
Inscenizacja mi sie bardzo podoba - klasyka filmów i gier ;) (klimaty Tylko dla
orłów, Wolfstein, itd)
Aktorzy - ja generalnie nisko oceniam naszych aktorów. Grają albo jak drewno
(seriale, młode gwazdeczki) albo teatralnie (zwłaszcza starsze pokolenie).
Małaszyński może jest i ładny, ale mnie nie przekonuje. Szyc ma coś w sobie,
taka mieszanka czegoś obleśnego i fascynującego zarazem. W wielu rolach jednak
mi się nie podobał, tu na razie fajnie. Rozmowa Roosvelta, Openheimera i
generała to co najwyżej teatr telewizji - tak sie nie gra w filmach.
Ale pomijając aktorów i muzę to jestem pełen optymizmu.
Efekty 3D przyzwoite, chyba lekcja z Wiedźmina została wyciągnięta ;)
Zazdroszczę ekipie świetnej zabawy przy realizacji.




Temat: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej
Zapraszam do dowolnego empiku. Masz z 30 gier wystawionych w cenach w okolicach
30 złotych (głównie klasyka), drugie tyle wystawionych w cenach ok. 60-70
złotych (często hity, zdarza się nawet że świeżo wydane - Crysis, Oblivion,
Prey), większość pozostałych kosztuje przeważnie w okolicach 90-150 (i to
częściej bliżej tych 90, niż 150).

Poza tym gra nie jest towarem pierwszej potrzeby, więc jak nie kupisz, bo Cię
nie stać, to raczej krzywda Ci się w życiu nie stanie.



Temat: Młodzi Polacy: To obciach nie ściągać
No nie tyle słyszałem co przeczytałem przed chwilą na "gry-online" że CD Projekt
zw względu na kryzys podnosi ceny gier,każdą serię średnio o 25 %.Np "Platynowa
Kolekcja" z 59 na 69 ,klasyka z 17,99 na 19,99 itd.:-)Ostatnio też zdarzyła mi
się taka sytuacja skończyła mi się umowa w pewnej sieci i poszedłem ją zawrzeć
na nowo ,interesował mnie konkretny model telefonu.Pan zaoferował i owszem ale
za 149 zł w 2 letniej umowie.Na moje pytanie czemu tak drogo?Usłyszałem że
kryzys.Poszedłem do konkurencji.Ta sama sprawa i inne rozwiązanie .25 zet(z
miesięcznym opóźnieniem i zet za aparat.Cóż kryzys panie ,kryzys.Za to jak w
jednym z banków likwidowałem drugie konto(bo mnie łupili)koleś zapytał
3-krotnie.A dlaczego pan likwiduje?Na to ja-kryzys -kryzys panie:-)



Temat: Patologiczny świat wirtualnych bohaterów popula...
Pozdrawiając pana Piotra,
chciałbym zaznaczyć, ze obecnie istnieje wiele niezaleznych badan naukowych dotyczacych tzw. brutalnych gier komputerowych.
Polecam wszystkim choćby teksty i badania: Andersona czy Bushmana, Gentile, itp ("to juz klasyka"). Wtedy się wiele spraw wyjaśni.
A teraz odniose sie do tekstu pana Piotra.
Czytamy: Nie znajduje się w niej też informacja, że są tytuły skierowane do różnych odbiorców i mamy takie coś, jak kategorie wiekowe itd.
Moja odpowiedz: tak, nie było tej i wielu innych informacji poniewaz w ciagu 15 minut nie da sie wszystkiego powiedziec. (PEGI czy ESRB - to temat rzeka, i przy okazji jakiejs innej konferencji mozna zaproponowac taki temat).

Czytamy: Wszystko jest wrzucone do jednego wora. Dodatkowo z treści wykładu wynika, że za dużo to on w te gry wideo nie pograł. W zasadzie to wszystko sprawia, że polemizować z jego tezami sensu trochę nie ma.
Odpowiedz: Cóż, kto ma uszy niechaj słucha. To już interpretacje pana Piotra.

Pozdrawiam,

Dr Mariusz Gajewski




Temat: 386 SX + monitor monochromo- co z tym zrobic?
Chyba niektórzy nic nie wiedzą o klasyce. Wyobraźcie sobie, że na takim 386DX2
wcale nie trzeba bazować na DOS-ie i Windows 3.1 . I nie trzeba takiego sprzętu
używać jako maszyny do pisania. Spokojnie taki pracuje na Windows 95.
Co do gier, to gram aktualnie w nowe, ale darmową klasyką nie pogardzam. Wiele
ma beznadziejną grafikę, ale pod względem grywalności biją na łeb obecne
filmówki za 150zł.



Temat: Dlaczego z radiowej Trójki eliminuje się... part 2
Uwaga! Jutrzejsza "Polityka"!!!
Proponuję raniutko zerawć się z łóżek i lecieć szybko do kiosków, albowiem w
jutrzejszej Polityce uklaże się riposta Smolara na artykuł Miecugowa. Redakcja
użyła eufemizmu "polemika", ale raczej jest to stek bzdur na żenującymj
poziomie. Zacytuję tylko fragmenty: "liryczny Miecugow z maczugą", "rób sobie
takie radio, Grzegorzu, ale za własne pieniądze" i jedno, które mnie
szczególnie rozwaliło: "Wystarczy, kolego Miecugow, czytać artykuły Mirosława
Pęczaka". Dla większego smaczku w tym samym numerze Peczak pisze krótko i
zwięźle na temat gier radiowych, co prawda w kontekście Programu 1 PR, ale
charakteryzując szersze zjawisko. Ponadto Smolar śmie nazywać Kaczkowskiego
per "Kaczor". Takich kwiatków jest mnóstwo.Łapki opadają.
Dodam jeszcze, iż jako przedstawiciel młodego pokolenia słuchaczy - który ma
być targetem nowej Trójki, mojej sympatii Trójka FM absolutnie nie zdobędzie.
Niech sobie wice weźmie to do serca.
Miłego czytania. I załóżcie ochraniacze na zęby, żeby nie wydawać później na
dentystów i protetyków.

Ragana

ps. Uch! Alem wkurzona !
ps II. Ponieważ nie chcę bluzgać, zacytuję klasyka: WICE NA ULICĘ !!!



Temat: Szukam ładnych tusunków :-)
bylam na wyjezdzie, wiec dopiero teraz: nowa seria 4 gier dla 2-4-latkow,
klasyka gatunku: domino, lotto, memory i puzzle, wiec bez slowa pisanego, ale
trzyma klase poligraficzna, introligatorska i ilustracyjna (mam nadzieje). Nie
jestem wspolwlascicielem Firmy, wiec moze mi wolno pozachwalac... w sprzedazy od
tygodnia, z tego co wiem. Nie wiem, co prawda, czy jestescie targetem, ale
widzialam i wydawalo mi sie przyzwoite



Temat: Policja: Zatrzymano 9 osób, które zamieszczały ...
czemu w rosji orginał kosztuje parę złotych?
na całym świecie orginały są strasznie drogie do puki się to nie zmieni do tąd
będzie piractwo. obecnie najwięcej w polsce sprzedaje się gier przecenionych
Extra klasyka i inne pozycje przynosza największe zyski. kiedy wreszcie ktoś
wyciągnie z tego jakieś wnioski?



Temat: Niezdrowa konkurencja...
mylisz się Rafis :-)
Niestety Rafis, ale nie masz racji - konkurencja (rywalizacja) jest
niekonstruktywna, wręcz destrukcyjna. Teoretycy gier juz dawno to wyliczyli -
Dylemat Więźnia, Tragedia Wspólnego Pastwiska to juz klasyka, ale wielcy tego
świata nie nadązają za rozwojem nauki i pakują nas w bezsensowne spory.
Konkurencja wcześniej czy później z realizacji zadań przenosi się na działania
na niekorzyść przeciwnika.
Tak jdzieje się w szkole, pracy, gospodarce i polityce.
Jedyną drogą jest przestawienie systemów na KOOPERACJĘ, czego oznaki zauważa
się juz np. w szkolnictwie (oczywiście nie naszym), ale w krajach wysoko
rozwinietych (niekoniecznie myśle tu o USA, gdzie rezygnuje się z nagradzania
indywidualnych wyczynów, nakłania się do grupowioego rozwiązywania zadań oraz
tępi się rankingi.
Ale nam jeszcze daaaaaleko to takich wzorów kultury organizacji



Temat: Domy bez ksiazek...
> pytanie: czemu wyłącznie z klasyką? Czemu np nie jazz?!

Użyte symbolicznie W życiu nie słyszałam, by rozpaczający nad upadkiem kultury załamywali ręce nad niesłuchaniem jazzu.

> Ciekawe podejście, czyli uważasz, ze za młodu trzeba "swoje >przeczytać", a potem już w ogóle nie trzeba?

Owszem, można się obejść, szczególnie w dobie dostępu do fantastycznych dokumentów multimedialnych, typu cykl o Stephenie Hawkingu i jego teoriach (przywołuję akurat taki temat, bo ostatnio oglądaliśmy). Założenie, że brak kontaktu z książką = brak kontaktu z wartościową wiedzą jest dla mnie błędne. Nie mówiłabym tak, gdybym nie miała przykładu we własnym domu. To, że ktoś nie czyta, nie oznacza, że jego życie krąży wyłącznie wokół durnowatych seriali i debilnych gier-strzelanek.
Sama czytam jakieś 5 książek miesięcznie, ale nie uważam tego zajęcia za stojące wyżej niż np. wykonanie przepięknej koniakowskiej koronki albo układu mechaniczno-elektronicznego, rano automatycznie podnoszącego rolety w domu.




Temat: Niezdrowa konkurencja...
Gość portalu: seledynowa napisał(a):

> Niestety Rafis, ale nie masz racji - konkurencja (rywalizacja) jest
> niekonstruktywna, wręcz destrukcyjna. Teoretycy gier juz dawno to wyliczyli -

> Dylemat Więźnia, Tragedia Wspólnego Pastwiska to juz klasyka, ale wielcy
tego
> świata nie nadązają za rozwojem nauki i pakują nas w bezsensowne spory.
> Konkurencja wcześniej czy później z realizacji zadań przenosi się na
działania
> na niekorzyść przeciwnika.
> Tak jdzieje się w szkole, pracy, gospodarce i polityce.
> Jedyną drogą jest przestawienie systemów na KOOPERACJĘ, czego oznaki zauważa
> się juz np. w szkolnictwie (oczywiście nie naszym), ale w krajach wysoko
> rozwinietych (niekoniecznie myśle tu o USA, gdzie rezygnuje się z
nagradzania
> indywidualnych wyczynów, nakłania się do grupowioego rozwiązywania zadań
oraz
> tępi się rankingi.
> Ale nam jeszcze daaaaaleko to takich wzorów kultury organizacji

Rywalizacja jest konstruktywna ;p
Jesli Wrocław wpada na jakis dobry pomysł to zaraz piszą o tym w poznanskiej
prasie i też to robią.To samo dzieje sie w odwrotnym przypadku.To o czym
pisałas to jakas chora konkurencja-wtedy jest dekonstruktywna.Ale mamy wolny
rynek,który jest oparty na tej konkurencji.
pozdrawiam



Temat: night fever
night fever
.. będa znowu stać
długonogie artystki pustych rozmów,
zapełniony klub in london style
setki czerwonych marloboro z czerwonym śladem szminki..
ostry wzrok samca jak pierwsza łączność
i zaproszenie do Jacka Daniel'sa

W uszach brzmi mi klasyka british music,
Depehe Mode daje wiele do myślenia,
po czarną skórą zapach Givenchy,
jako fascynat cruisingu nie cofnę się przed kompilacją gier,
bogowie clubbingu
wyrafinowani handlarze
na targowisku próżności :))

have a nice evening :)
ot taka refleksja przed sobotnią nocą.

pozdrowienia od Brunona z konstelacji X




Temat: "Czy mogę Pani/Panu w czymś pomóc?"
wchodze do sklepu z komórkami,jest promocja,mam 50 lat,wyglądam może
trochę mniej albo i tyle,ale nie na 20,ubior standard-klasyka,i mło-
dy sprzedawca pokazuje telefon z promocji i wymienia zalety,takie,
nijakie,no i 5 wymiennych kolorowych paneli i 50 gier i 20 dzwonków,
świetna rzecz. Dobre,co ?




Temat: K/D750 W800 i inne SE
K/D750 W800 i inne SE
troche nowych linkow

www.k750i.pl/index.php?redir=1
se-center.info/index.php
bardzo duzo plikow gier itp jest np program ktory czyta pliki txt.

www.forum.club-se.pl/
bardzo dobra pomoc techniczna

www.lasyk.net/
klasyka motywy przedewszystkim

pozdrawiam




Temat: Jakie macie wspomnienia z początku lat '90?
commodore 64 - wgrywanie gier to była komedia :] , piłeczka kauczukowa, muzyka
z seattle,guns n roses, hey, new kids on the block, flipery, mc hammer, vanilla
ice, guma Turbo, Polonia 1 wczesna, Top Canal absolutna klasyka kina klasy b i
Z :] i jeszcze pewnie dużo innych wynalazków .. pozdro dla urodoznych w latach
70-ych



Temat: Wątek dla klasyków i koneserów.
Jest jeszcze slowo "klasyka", ktore mozna odniesc do wielu galezi sztuki i
rozrywki, gier komputerowych tez. Zatem ci wolfowi klasycy to chyba sa
wielbiciele klasyki gier komputerowych.




Temat: Ulubione klasyczne gry
Ulubione klasyczne gry
Nie które gry komputerowe (choć nie tak stare) są już klasyką. Mam na myśli
takie tytuły jak GTA, Warhammer czy Mafia. A jakie są Wasze ulubione klasyczne
tytuły gier, w które możecie grać w nieskończoność?




Temat: CO TO ZA GRA?
O, to nie jest jedna z setek gier - a klasyka :). Full Throttle - rzecz jasna :).




Temat: Jakie są najlepsze gry w waszej ocenie??????
Z klimatu miecza i magii:
Gothic 1
Gothic 2
Gothic 2 Noc Kruka
wazne zeby w tej kolejnosci wtedy opowiesc bedzie pelna

bron i amunicja + fabula
Fallout wszytkie 3 czesci, choc Tactics troche przypomina Comandosa, ale
Fallout 1 i 2 to klasyka tego typu gier



Temat: Program do spowalniania gier
nie tyle gier, ile procesora. nazywa się "slomo". znajdziesz na
www.staregry.pl albo klasyka.do.pl



Temat: Opowieści z krypty: Swojskie klimaty
a Wacki: Ko(s)miczna Roz(g)rywka i Skaut Kwatermaster, to dopiero klasyka. :D
no i strategia Polanie?

brakuje takich gier, oj brakuje. :))



Temat: CD Projekt o LEM, czyli dlaczego StarCraft II k...
180zł to oczywiście cena na konsole?

Bo jeśli podstawowej edycji na PC, bez np. figurki hydraliska, to sorry ale nie. Poczekam parę lat, aż pojawi się w serii "Klasyka". Jest jeszcze parę dobrych gier, w które nie grałem.



Temat: Co sadzicie o karcie Radeon 9600 XT Saphire?
Ja nie tewierdze, że nie grają. Sam czasami gram nawet w Q1 na sieci. Starcraft
to już wogóle klasyka. Tylko, że do tych gier wystarczy nawet ti200 i nie trzeba
kupować Radka XT, a jak już się chce troche wydać, to warto w coś porządnego.



Temat: Pamietacie - Tanya z Red Alert 2?
Pamietacie - Tanya z Red Alert 2?
www.youtube.com/watch?v=PcDN0lqUAgM
Klasyka, takich gier juz teraz nei robia :*(((



Temat: kultowe bajki PRL w TVP - powrót normalności
Miś Uszatek - dziś powraca jako bohater japońskich gier
komputerowych. Ja wciąż lubię sobie obejrzeć jakiś stary odcinek na
YouTube. Klasyka i nostalgia...



Temat: co się dzieje na Mikołowskiej ?
wracaj dziecko do gier dla przedszkolaków bo nic nie wnosisz do tematu

nie jechałem dzisiaj tamtędy ale wybadam sprawę, jeśli faktycznie teraz zaczęli
remont ... to klasyka naszych (pii)



Temat: Payback na iPhone - bo każda platforma chciałab...
Dokładnie Panie Alexeju. Są już prawdziwe przenośne wersje tej gry. Panowie redaktorzy moim zdaniem zbyt mocno "ukonsolowiajają" ten telefon i zapominają o całym pozostałym "polu walki".

Rozumiem, że jest to nowy, ciekawy i solidnie wykonany gadżet na którym są nawet fajne gry. Nie uważacie jednak, że trochę zbyt - może nie natarczywe ale co najmniej - intensywne informowanie nas o grach na ten telefon?

Rozumiem też, że gry są i będą grami niezależnie od maszyny, na której działają ale wyobraźcie sobie jak muszą się czuć setki tysięcy (jak nie milionów) biednych palmtopów/PDA z Windowsem Mobile, miliardy telefonów z Symbianem, na których jest tak wiele bardzo dobrych i niekiedy wręcz doskonałych gier (z grafiką wcale nie odbiegającą mocno od tej z iPhone'a i ze sterowaniem - przyciski, prawdziwe przyciski! - dużo lepszym niż touchscreen). Niestety nikt o nich nie wspomina, nikt o nich nie pisze. Ciekawe dlaczego?

Inna sprawa z tak zwanym szufladkowaniem - tudzież kategoryzacją - tego rodzaju gier. Używając porównania showbiznesowego: film dostarcza nam najbardziej intensywnego i trwającego długo doznania/zabawy/przedstawienia*, serial z uwagi na czas trwania już trochę mniej (ale w całości może i nawet więcej niż film) natomiast na samym dole są tak zwane krótkie i szybkie przedstawienia i rozbawiacze: reklamy, krótkometrażowe/krótkie filmiki, trailery etc.

Tak samo moim zdaniem jest z grami. Na samej górze są gry na duże konsole. Potem są ich mniejsze wersje (micro, Remix, portable) na przenośne maleństwa. I na końcu są gry na telefony i inne urządzenia.

Pytanie więc: na co ludzie narzekają, że ich jest za dużo w telewizji (nawet jeżeli są czarująco zabawne)?

Stąd na koniec powiem tak. Choć nie przeczę, że od czasu do czasu chciałbym wiedzieć coś o ciekawostkach takich jak stuff na iPhone'a ale gier na niego wychodzi przecież rocznie tysiące... Wciągnięcie się w wir informacji na ich temat może być katastrofalne (dla newsów o naszych starych dobrych grach na płytach, w pudełkach, z instrukcją ;p).

Widzę, że na polygamii pojawia się niepokojąco dużo informacji o tego typu grach więc cytując pana klasyka z Filipin: "Polygamio, nie idźcie tą drogą!" (nowy dział: iPhone albo filtrowanie newsów - też jest całkiem dobrym rozwiązaniem!).

No dobra, kończąc ten odreagowywaczy/odreagowywujący przejście CoD5 na Veteranie monolog proszę o nie traktowanie go zbyt poważnie - to są tylko ot takie luźne spostrzeżenia i refleksje ;)



Temat: Jaka konsola pasuje do ciebie
Jaka konsola pasuje do ciebie
jako posiadacz x360 uwazam ze ten artykuł jest lipny,x0 coprawda hałasuje ale
nei dyskfalifikuje to odtwarzania filmów czy muzyki,bzdura jakas
totalna,problemem jest awaryjnosc dziecka m$ o ktorym autor tekstu nawet nie
wspomniał należycie,nalezałoby jeszcze wspomniec o piratowaniu gier,które to
cieszy sie w polsce dosc duza popularnoscią.Co do cen gier to mozna ale nie
trzeba meic zastrzezen,ceny do 250 pln za nówki,klasyka po 120 i taniej,rynek
uzywek tez ładnie rozkwitł(od 30 pln w góre)
do rzeczy wartych wspomienia nalezy dodac bezprzewodowy pad(przewodowy w wersji
core-wycofywana z rynku na rzecz arcade z bezprzewodowym) z mozliwoscią
podłączenia headsetu i rozmów miedzy graczami w trakcie gier online
co do live! to jest w planach polaska wersja,pojawiają sie juz gry całkowicie
spolszczone,w planach rowniez ipTv przez xboxa
ps3 rowniez mocarna maszynka,lecz dopiero w powijakach,mało tytułów dostepnych
co dyskredytuje ja jak narazie,w okncu konsola ma słuzyc do gier,wiec jak ma
słuzyc jak nie ma ich zbyt wiele
N.Wii to natomiast staroc,nie taka grafika jak na sprzecie konkurencji wiec
nawet powstrzymam sie z nazwaniem jej konsolą nowej generacji.
co do kontrolerów:
xbox360: przewodowy,bezprzewodowy,gitara bezprzewodowa(guitar hero 3) mozliwosc
zamontowania czujnika ruchu(przechylanie pada metodą kierowania
postacia/pojazdem w grze)
ps3:bezprzewodowy czujnik ruchu ,spore problemy z wibracja
wii: przewodowy,czujnik ruchu
porownujac cene/moc/dostepnosc akcesoriów oraz gier dla mnie jednoznaczym
zwyciesca jest xbox360
ps3 planuje kupic w przyszłym roku jakrozwinie juz skrzydła i bedzie wszystko
pieknie ładnie



Temat: Dawny sklep komputerowy m.in. z Amigą...
oj to były czasy ;)
pełne reklamówki dyskietek i co dzień obiegówka po chłopakach :D
tyle kilometrów co wtedy z lacza się robiło to dla dzieci neo może wydać się
dziś szczytem głupoty, kiedy wszystko jest na "kliknięcię myszką w download"
potem po nocach kopiowanko za pomocą x-copy i jechana na maksa
czasem dyskietki szlag trafiał ;) w takich wypadkach trzeba było wciskać
pamiętne (R) podczas formatowania ;)
wspaniała jak na owe czasy grywalność, muzyka, zapierająca dech w piersiach
grafika, tytuły, które zapamiętam do grobowej deski, dziesiątki połamanych
joysticków... dużo by można było wspominać ;(

zróbmy może plebiscyt na tytuły gier jakie utkwiły wam w pamięci
moje typy to:

1. Ruff'n'tumble - w Secret Service dostało chyba 9/10 - ta gra miała wszystko.
świetny klimat, super muzykę no i chyba najlepszą grafikę spośród gier na amisię
2. Super Frog - komentować nie trzeba
3. Baby Jo - jak to fajnie było wskoczyć w ogień ;)
4. Another World - gra, której nigdy nie udało mi się przejść
5. Kajko i Kokosz - tą za to przeszedłem chyba ze 50 razy
6. Cannon Fodder - przedstawiać nie trzeba
7. Lemingi - klasyk
8. Dune 2 - tysiące spędzonych godzin i niekończąca się przyjemność :D
9. Mortal Kombat 2 - zrobił ktoś smoka Liu Kangiem więcej niż 3 razy? dół lewo
prawo prawo fire haha
10. Franko - "chodź zabawimy się"
11. Jungle/Desert Strike - ah te ukochane konflikty zbrojne, zawsze jest ktoś do
odbicia ;)
12. North& South - wojna secesyjna w krzywym zwierciadle
13. Pinball Dreams/Fantasies - klasyka flipperów
14. Prehistoryk - sympatyczna wyprawa w czasy pradawne
15. Rick Dangeorus - prawie jak indiana jones, z tymże tu prawie nie robiło różnicy
16. SWOS - jedynym komentem może być tu największa ilość połamanych joyów, no
moze po mortal kombat !!!!!!!!!!!!!!!!!
17. Soccer Kid - koleś, któremu nigdy nie spadała piłka podczas żąglowania
18. Wings Of Fury - ah to uczucie być w US Air Force i rozwalać japońców
19. Lotus - kubica też na pewno w to grał ;)
20. Test Drive - symulator jazdy autem. jw
21. Street Fighter - klasyka gatunku, a pamiętacie film z Van Dammem?
22. Gunship - symulator śmigłowca i znowu wojna :D
23. Settlers - osadnictwo pełną parą ;P
24. Supaplex - przeszedłem wszystko (co prawda używając trzech skipów, ale
przeszedłem :D)
25. Alien's Breed - strzelanka do kosmitów to jest to co human beings lubią
najbardziej




Temat: socjolog o pomoc Was prosi
Wbrew pozorom łamigłówki to temat obszerny, sięgający starożytności. Dostałem
kiedyś świetną książkę "Leksykon gier planszowych" Erwina Glonnegera. Jak byłem
małym dzieckiem to cieszyły mnie przede wszystkim kolorowe obrazki (znacznej
ilości!), ale książka opowiada o wielu rodzajach gier i łamigłówek,
przedstawiając ich historie, genezę i zasady. Ku mojemu zdziwieniu, okazuje
się, że niektóre gry zostały wymyślone w tym samym czasie, przez różnych ludzi
na różnych kontynentach (np. gry chińczykopodobne). Poza tym książka posiada
bogatą bibliografię; niestety większość książek jest po niemiecku.
Klasyką dla mnie będą książki Szczepana Jeleńskiego "Lilavati" (łamigłówki)
i "Śladami Pitagorasa" (zagadnienia).
A jeśli chodzi tak konkretnie o łamigłówki w Polsce to sądzę, że miejscami
gdzie się je propaguje (oprócz odpowiednich pism, organizacji i stron
internetowych) są niektóre poradnie psychologiczne i kursy przyspieszonego
nauczania. Podobno taka łamigłówka pozytywnie wpływa na obie półkule mózgowe.
Uczniom w podstawówkach, gimnazjach i liceach, szczerze polecam zapoznanie się
z jak największą liczbą typów łamigłówek, bo nieraz zostają podane przez
nauczyciela te niby trudne, a tak naprawdę dosyć proste, o ile zna się coś
podobnego. I w ten sposób dobrą ocenę można zarobić. Myślę, że w szkołach wciąż
się tak zdarza (po tych reformach powinni dać coś takiego do szkół,
upośledzenie społeczne byłoby niższe, w Rosji były szachy, o ile się nie mylę).
Ładnych parę lat temu w Polsce popularny był brydż, dziś mało kto potrafi grać
(przynajmniej w moim środowisku, a szkoda).
Jeśli zaś chodzi o mnie to najwspanialszym elementem rozwiązywania łamigłówek,
jest to, że widzę coś, co uznaję za niemożliwe do spełnienia, coś co wydaje się
irracjonalne, nie do zrobienia, bez szans, wręcz nonsens; ale potem okazuję
się, że ja to odgaduję, że zrobiłem coś niesamowitego, wiem coś nowego,
nauczyłem się, niemożliwe stało się możliwe.
Z czasem takich łamigłówek jest coraz mniej, bo coraz więcej typów się zna i
coraz mniej zagadek potrafi zadziwić. Cenię zagadkę, w której na rozwiązanie
trzeba po prostu wpaść, przemyśleć i doznać olśnienia; a nie takie, które
trzeba "wydłubać" mozolnie liczyć, pisać, liczyć...



Temat: Łowca androidów- klasyka czy kicz?
"Spojrzeć na tytuł. dla mnie klasyka, choć nie lubię dłużyzn."
"Film jest średni, mało pasjonujący, nudnawy, pozbawiony chumoru, stylistyka
rodem
z Obcego choć to może jest zaletą. Broni się stroną wizualną i fajną
muzyką ...
Ale nie zmienia to faktu, że Scott przerysował i przegadał to i owo."

Drodzy moi!
Jeżeli interesujecie się s-f, bawi was fantasy, próbujecie pisać coś swojego,
może nawet interesują was pogranicza to powinniście zauważyć co następuje:
-Blade Runner jest filmem absolutnie nowatorskim, kreującym nową wizję miasta w s-
f, do Obcego odwołuje się owszem, ale tylko przez pożyczenie z niego dwóch kadrów
i to wszystko. Czerpie natomiast pełnymi gaściami z tradycji kina czarnego,
ekspresjonizmu niemieckiego, postać Deckarda to zmutowany detektyw z kina
czarnego, Rachel to femme fatalle, LA to Metropolis Langa, itd, itp Tropy
postmodernistyczne są niezwykle liczne, można się odwoływać nawet do malarstwa
flamandzkiego, czy eposów biblijnych. Obie wersje filmu Scotta tworzą nową
jakość, każdy z osobna. Nie zgadzam się z zarzutami, że film nie oddaje ducha
powiastki Dicka; Scott po prostu skupił się na jednym z wątków, rezygnując m.in z
wątku merceryzmu, skądinąd fascynującego. Film jednak na tym zyskał. Począwszy od
`82 roku film stał się kopalnią dla wszystkich naśladowców babrzących się w
gatunku, włączywszy w to Lucasa, Spielberga czy Verhoevenna. Dla fanatyków gier
polecam BR by Westwood, który jest produkcją znakomitą, tworzącą zupełnie nową,
trzecią jakość, scenariusz do gry napisali Fancher i Peoples i naprawdę jest
fascynujący. Jeżeli dobrze pogrzebiecie w sieci, możecie nawet z zassanych
fragmentów złożyć director`s cut II./ m.in rozmowa Deckarda z Holdenem w
szpitalu/.
jeśli chcecie możecie nadal nazywać BR kiczem; to wasz mózg i wasza wrażliwość
serdeczności



Temat: Temat okołomuzyczny - literatura
Znawcą literatury nie jestem, choć kiedyś czytałem dużo, teraz nie czytam. Ale
wiem że za czas niedługi znowu będę czytał.
Z polskich - klasyka (Sienkiewicz, Prus itp.), uwielbiam "Na Srebrnym Globie"
i "Zwycięzcę" Żuławskiego. Ale ulubiony pisarz to chyba Stanisław Lem,
przeczytałem prawie wszystkie jego powieści, spore wrażenie zrobiła na mnie
jego ostatnia "prawdziwa" powieść "Fiasko" (Nikka - w opisie konfliktu dwóch
cywilizacji pozaziemskiech Lem korzysta z teorii gier z którą pewnie zetknęłaś
się na badaniach operacyjnych).
Strona Lema:
www.lem.pl/main.htm
Lubię też polską literaturę wojenną, oraz z lżejszych rzeczy twórczość
Nienackiego i Niziurskiego.
Zagranica - nie mam ulubionego autora ani nawet ulubionej tematyki książek, ale
podam parę pozycji które szczególnie cenię. "Egipcjanin Shinue" autorstwa Mika
Waltari, dwie głośne powieści Orwella (bardziej "Rok 1984"), "Paragraf 22"
Hellera, "Komu Bije dzwon" Hemingwaya. Wschód - "Zbrodnia i Kara"
Dostojewskiego (muszę po coś innego sięgnąć tego pana), "Mistrz i Małgorzata"
Bułhakowa, "Dzieci Arbatu" Rybakowa. Po wydaniu świetnej płyty "Brave New
World" Iron Maiden i po przeczytaniu wywiadu z Dickinsonem sięgnąłem po "Nowy
Wspaniały Świat" Huxleya i się nie zawiodłem. No i "Grona Gniewu" Steinbecka -
po jej przeczytaniu trochę zachwiała się moja wiara w liberalny kapitalizm.
Tolkien - również, ale najbardziej lubię Hobbita, za co mnie zresztą kiedyś
wyśmiano na forum o literaturze, więc postanowiłem już tam więcej nie pisać.
Lubię czasem poczytać szmatławe horrory (Masterton) oraz dobre powieści
sensacyjne. Szczególnym sentymentem darzę trylogię o bractwach Davida Morella.
Od jakiegoś czasu obiecuję sobie że zapoznam się ze współczesną literaturą
science-fiction, ale jakoś zawsze zapominam.
Oprócz tego lubię literaturę dla dzieci - piękne powieści "Bracia Lwie Serce"
oraz "Ronja" A. Lindgren, a z komiksów Thorgal.
No i Harry Portier :-)
Z rzeczy zakręconych polecam "Kwaidan" Lafcadio Hearn (japońskie opowieści
niezwykłe) oraz zbiór "Czarny pająk", też chyba z takim samym podtytułem (ale
te dwie pozycje nie mają ze sobą nic wspólnego).

Aha, nienawidzę poezji i dramatów.

°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
What you own is your own kingdom
What you do is your own glory
What you love is your own power
What you live is your own story
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°



Temat: Kto chce spróbować?
Dla wszystkich, którzy chcieliby się dowiedzieć czegoś więcej o grach
planszowych przeklejam informacje ze strony www.rebel.pl (najwiekszy sklep z
grami w Polsce). Zainteresowanych odsyłam też na stronę www.gry-planszowe.pl
A jeśli nie chce sie wam czytać, to po prostu - ZAGRAJMY! Czekam ;-)

infomacje z www.rebel.pl:

W Polsce pokutuje przekonanie, że gry planszowe to warcaby, Monopoly i co
najwyżej Grzybobranie dla dzieci. Jednak przede wszystkim dorośli uważają, że
gry planszowe, nawet nie wiadomo jak dobre, to gry tylko dla dzieci. Nic
bardziej mylnego! To tak jakby powiedzieć, że książki są tylko dla dzieci!

Gry planszowe to nieraz złożone, pełne intryg i podstępów gry przeznaczone dla
dojrzałych osób - w Stanach Zjednoczonych na zdjeciach z targów "growych" i
konwentów planszówkowych trudno znaleźć kogoś poniżej 20 lat! A więc w co oni
grają?

gry STRATEGICZNE - wojenne

Podstawowe założenie to, iż każdy z graczy ma swoją armię i za jej pomocą musi
po prostu wymieść przeciwnika z planszy. W czasie gry nie raz dokłada się nowe
jednostki, by zrekompensować poniesione straty. Tutaj konieczne jest
przewidywanie ruchów przeciwnika, nie raz na wynik bitwy ma wpływ rzut kostką.
W wielu grach poza ścieraniem się armii są jeszcze elementy dyplomacji, rozwoju
technoligicznego czy handlu i ekonomii. Typowe gry strategiczne to Ryzyko
(klasyka), Warcraft oraz Gra o Tron.

gry EKONOMICZNE - strategiczne

Tutaj celem zazwyczaj nie jest zniszczenie przeciwnika, ale osiągnięcia przed
nim pewnego celu - konkretnej luczby punktów zwycięstwa, zbudowania konkretnego
budynku, zgromadzenia danej liczby surowców (pieniędzy). Tutaj czasami mamy
również element wojenny - czyli armie i potyczki - ale często ich brakuje i
mamy do czynienia z rywalizacją na poziomie pomysłów i planów. Wiele gier tego
typu należy do gatunku gier "familijnych", gdyż nie ma tam możliwości
bezpośredniego ataku na przeciwnika lub podłożenia mu kłody pod nogi, a więc
nie wywołują czasami takiej... agresji ;) jak strategie wojenne. Przykładem
takiej gry jest Ticket to Ride, Settlers of Catan czy Puerto Rico oraz dobrze
znane Monopoly

gry PRZYGODOWE

Gry, które można porównać do przygodowych gier komputerowych czy RPG. Gracze
najczęściej kierują różnymi postaciami i każdy z nich musi wyprzedzić
przeciwnika - osiągnąć pewien konkretny cel. Wykryć "kto jest sprawcą...
czegoś", zabić Bardzo Złego Przeciwnika, znaleźć i zgromadzić surowce. W
niektórych grach, tych bardziej przypominających RPG, w czsie gry rozwija się
swoją postać, która staje się coraz silniejsza i sprawniej radzi sobie z
przeciwnościami. Do takich gier należą Return of the Heroes, Drakon czy
Labirynt Czarnoksiężnika

gry KARCIANE

To takie gry planszowe bez planszy :) Zazwyczaj są to gry przygodowe lub
nieklasyfikowalne. Często cała gra jest oparta na jednym świetnym pomyśle,
który został rozwinęty i udoskonalony. To dlatego gry karciane są tak łatwe do
pokazania innym i tak bardzo przyjemne w graniu - często szybkie, zajmujące
mało miejsca i znacznie tańsze od planszówek. Celem gry zazwyczaj jest
osiągnięcie jakiegoś celu zanim zrobi to przeciwnik - w tych grach zazwyczaj
nie da się wyeliminować przeciwnika w trakcie rozgrywki. Przykładem jest
Citadels, Troja czy Zaginione Miasta.

gry SŁOWNE I LICZBOWE

Gry koncentrujące się na sprawnym "obsługiwaniu" słów, liter i liczb albo gry w
rodzaju "pytania i odpowiedzi". Zawsze występuje w nich element losowy. Należą
do nich takie gry jak Scrabble, znany na całym świecie Trivial Pursuit oraz
Rummikub.

gry FAMILIJNE

Mogą one należeć do dowolnej z powyższych kategorii, a jednocześnie są to gry o
wyjątkowo prostych zasadach i szalenie grywalne. Większosć z nich należy do
tzw. "german games", czyli gier typu niemieckiego - opartych na jednym,
doskonałym pomyśle, w okół którego zbudowana jest gra. Gry familijne to gry
przyktórych może usiąść całą rodzina i, co ważne, nikt się nie nudzi. Do
Scrabble może też usiąść teoretycznie każdy, ale wiele osób zaczyna ziewać po
pierwszych 10 minutach ;) Najlepsze gry familijne to przykładowo Carcassonne,
Settlers of Catan, Ticket to Ride.




Temat: Pyziak wraca, ale zostaje
ananke i veranillo - to jest chyba jeszcze trochę inaczej.

zauważcie, ze to, co my uważamy za klasykę literatury młodzieżowej:
po pierwsze primo nie zawsze do młodego czytelnika było adresowane - vide trzej
muszkieterowie (dziś raczej należą do dzieł, których jeśli do 14. roku życia nie
łykniesz, to raczej już nigdy nie łykniesz). w dodatku literatura niebędąca
opowiastkami umoralniającym lub zbiorami kazań - tu z pewnością verdana będzie
wiedziała lepiej niż ja - dozwolona (nie mówiąc już o zalecaniu) jest
dzieciom/mlodzieży też od zaledwie 150 lat (chyba że za bardzo sugeruję się tym,
co wyczytać można z sióstr Bronte itd.). czyli tak naprawdę bronimy czytelnictwa
wśród młodzieży jako rzeczy świeżej i w naturalny sposób będącej tylko etapem w
historii ludzkości.

po drugie primo ta klasyka to owoc ostatnich 100, góra 150 lat. czy skok
cywilizacyjny między np. 20-leciem międzywojennym (dzieci z bullerbyn) a latami
70. (np. moje dzieciństwo) nie był przypadkiem mniejszy niż między tymiż latami
70. (czas powstawania tomków) a rokiem 2009? czy w tej sytuacji można się
dziwić, że dzieci z lat 70. odnajdywały się w bullerbyn, a współczesne
niekoniecznie? i że dzieci lat 70. nie mając w ręku narzędzi tak bardzo
skierowanych w przyszłość (internet, gry komputerowe, 80 kanałów w telewizji,
sms i gg) były bardziej zainteresowane przeszłością (staś i nel oraz krzyżacy)?

tercio - to, co my uważamy za klasykę literatury młodzieżowej budzi nasze
emocje, bo kochaliśmy ją jako dzieci i chcielibyśmy, by nasze dzieci podzielały
nas zapał. ergo safonie pozwalamy spokojnie spocząć w grobie (taka kolej
rzeczy), a klasyką młodzieżową katujemy nasze dzieci i nie przyjmujemy
argumentów, że jak ma zachwycać, skoro nie zachwyca. biedna klasyka.

a po czwarte - moja matka do dziś ubolewa, że nie odebrałam porządnego
wykształcenia klasycznego, bo ona, choć już po wojnie, miała jeszcze
przedwojenną łacinniczkę... ja w latach 80. w liceum też miałam łacinę, ale
zdaniem mojej matki, co to za łacina i kultura antyczna, skoro nie musiałam się
na pamięć map świata starożytnego z różnych okresów uczyć, a z tekstów to tylko
galia est omnis divida in partes tres... oraz kilka sentencji. czy my
przypadkiem nie patrzymy na te lektury trochę jak moja matka na łacinę? mnie
jest przykro, że mój syn nie łyknął niziurskiego, winnetou, tomków, marty
tomaszewskiej (pomijam książki dziewczyńskie typy ania z zielonego z powodów
oczywistych), ale z drugiej strony on w wieku 13 lat potrafił obronić się przed
niesłusznymi oskarżeniami moderatora czy admina w którejś z gier sieciowych i
zrobił to po angielsku - ja w jego wieku bym nie miała śmiałości/nie potrafiła,
choć uczyłam się tego języka od 5. roku życia, znacznie solidniej niż mój syn. a
więc nie czytają dzieci z bullerbyn i krzyżaków, ale w zamian zyskują co innego.




Temat: Łowca androidów- klasyka czy kicz?
Gość portalu: real napisał(a):

> "Spojrzeć na tytuł. dla mnie klasyka, choć nie lubię dłużyzn."
> "Film jest średni, mało pasjonujący, nudnawy, pozbawiony chumoru, stylistyka
> rodem
> z Obcego choć to może jest zaletą. Broni się stroną wizualną i fajn
> ą
> muzyką ...
> Ale nie zmienia to faktu, że Scott przerysował i przegadał to i owo
> ."
>
> Drodzy moi!
> Jeżeli interesujecie się s-f, bawi was fantasy, próbujecie pisać coś swojego,
> może nawet interesują was pogranicza to powinniście zauważyć co następuje:
> -Blade Runner jest filmem absolutnie nowatorskim, kreującym nową wizję miasta w
> s-
> f, do Obcego odwołuje się owszem, ale tylko przez pożyczenie z niego dwóch kadr
> ów
> i to wszystko. Czerpie natomiast pełnymi gaściami z tradycji kina czarnego,
> ekspresjonizmu niemieckiego, postać Deckarda to zmutowany detektyw z kina
> czarnego, Rachel to femme fatalle, LA to Metropolis Langa, itd, itp Tropy
> postmodernistyczne są niezwykle liczne, można się odwoływać nawet do malarstwa
> flamandzkiego, czy eposów biblijnych. Obie wersje filmu Scotta tworzą nową
> jakość, każdy z osobna. Nie zgadzam się z zarzutami, że film nie oddaje ducha
> powiastki Dicka; Scott po prostu skupił się na jednym z wątków, rezygnując m.in
> z
> wątku merceryzmu, skądinąd fascynującego. Film jednak na tym zyskał. Począwszy
> od
> `82 roku film stał się kopalnią dla wszystkich naśladowców babrzących się w
> gatunku, włączywszy w to Lucasa, Spielberga czy Verhoevenna. Dla fanatyków gier
>
> polecam BR by Westwood, który jest produkcją znakomitą, tworzącą zupełnie nową,
>
> trzecią jakość, scenariusz do gry napisali Fancher i Peoples i naprawdę jest
> fascynujący. Jeżeli dobrze pogrzebiecie w sieci, możecie nawet z zassanych
> fragmentów złożyć director`s cut II./ m.in rozmowa Deckarda z Holdenem w
> szpitalu/.
> jeśli chcecie możecie nadal nazywać BR kiczem; to wasz mózg i wasza wrażliwość
> serdeczności

No cóż dla wielu i tak najważniejsze są subiektywe odczucia czy to przy oglądaniu
filmu czy czegoś zupełnie innego. Moja opinia bazuje w większości na subiektywnym
wrażeniu. Podałem, więc to, co mi się w nim nie podobało i podobało.
Po drugie nie nazwałem go kiczem a zupełnie średnim filmem dla wytrwałych dodam.
Jeśli chodzi o przesłania, wpływy itp.

To z Obcym łączą go następujące elementy:
Ten sam reżyser:))
Androidy- tak samo doskonale imitujące człowieka, że nie można ich rozpoznać.
Industrialna wizja i stylistyka - wszystko ciemne, mokro, fabryki, a szczególnie
rafinerie. Już nie mówiąc o takich żywcem wziętych detalach jak np. animacje w
pojazdach policyjnych, czy dźwięki komputerów. Powiązania z Metropolos itp. nie
wiem czy to zaleta czy wada. Postmodernizm i malarstwo flamandzkie?
Z innych stron wszystko jest lekko pompatyczne, ala filozowiczno-intelektualne,
przerysowane. Akcja praktycznie się nie rozwija ten sam poziom emocji od początku
do końca w zasadzie. Sens tych testów,fabuły i jej oryginalność, ktoś kto je
stworzył nie zostawili numeru seryjnego, wątpliwe zabezpieczenia, buntujące się
roboty, a Saturn 3 z Kirkiem Douglasem z 1980 to o czym niby był?

Wartościowanie a przynajmniej przedkładanie tego nad wszystko odnośnie filmów sf
jest trochę bez sensu imho, bo jeśli już znajdziesz tam coś to i tak nie będą to
raczej specjalnie odkrywcze zagadnienia.
W Obcym był to po prostu Joseph Conrad, w BR nie wiem nigdy nie interesowałem się
tym filmem aż tak głęboko nie wywarł na mnie po prostu dużego wrażenia.

Na koniec, o co chodzi z ta "naszą" wrażliwością i "mózgami"?




Temat: Czy sieci P2P staną się nielegalne?
> Jak ktoś nie chce robić muzyki to niech nie robi.

Chec robienia muzyki ma sie nijak do tego czy powinna byc ona za darmo. Czy
szewc powinien rozdawac buty za darmo tylko dlatego, ze chce (lubi) je robic?

> Bez żalu powitałbym nowinę,
> że 90% artystów przestało nagrywać płyty - i tak robią chłam dla kasy.

To co jest chlamem dla jednych podoba sie innym. Zerknij na to szerzej, bez
klapek na oczach.

> Niech zarabiają, są darmowe programy, często na liberalnych licencjach - rynek
> oprogramowania zna zjawisko konkurencji.

Zgoda. Sam jestem wielkim zwolennikiem wolnego oprogramowania.

Tutaj chodzilo mi o cos innego, poza muzyka i filmami oprogramowanie jest
podstawowym przedmiotem piractwa. Zatem wnioskuje, ze skoro muzyka ma byc za
darmo "bo se artysty maja zarabiac na koncertach", podobna filozofia dotyczy tez
programow komputerowych i bylem batrdzo ciekawy co przypadlo ich tworcom (sam
sie tym param).

I wyjasnij mi - skoro programistom wolno zarabiac na tym, co wytwarzaja,
dlaczego odmawiasz tego prawa muzykom?

>> Znany i lubiany zespol sobie poradzi, ale zastanow sie chwile dlaczego jest
>> on znany i lubiany.
> Bo dobrze gra ?

Idealista. :))

> Zapytaj znajomego, czy woli dostać 3zł bezpośrednio przez
> stronę www za to, że ktoś ściągnie jedną piosenkę; czy też woli
> to, co dostaje od koncernu. Zaznacz, że niech 50% ludzi którzy
> przyszli chociaż raz na koncert, ściągnie tą piosenkę. Tylko
> się przygotuj na rewizję swoich poglądów....

Zgadzam sie: opisujesz piekna wizje, tak by bylo po prostu cudownie. W tym
sensie nasze poglady sie nie roznia. Jestem natomiast pesymista w dwoch
kwestiach: 1) duzo mniej niz 50% ludzi bedacych na koncercie sciagnie sobie ich
utwory, 2) wielu z tych, ktorzy nawet by sciagneli po prostu skopiuje je od
kumpli, ktorzy to zrobili. W skrajnie pesymistycznych wizjach widze gosci,
ktorzy nawet tych 3 PLN nie wybula bo w sieci p2p moga zassac mp3ki za darmoche.

Moj koronny argument: jesli cos jest proste w realizacji i super oplacalne
(takie cechy przypisujesz, jak rozumiem, swojemu pomyslowi z muzyka przez www)
trzeba byc idiota by tego nie wprowadzic w zycie. Natomiast nie slyszalem by
ktos to lawinowo wprowadzal (chyba cos probowal ostatnio Perfect, nie wiem co z
tego wyszlo, ale ostroznie przypuszczam, ze to nie bedzie poczatek rewolucji).
To, co proponujesz zdaje mi sie byc utopia.

> Bo są skuteczniejsze metody!!

To nie sa skuteczniejsze metody. Gdy wytwornie zalatwily Napstera jak grzyby po
deszczu wyroslo kilka sieci p2p, ktore praktycznie sa nie do ruszenia (nie
wierze by przeszla ta ustawa, ale zapewne nie ustana zakusy).

Jedyna droga walki z piractwem jest obnizenie cen. Nastawienie sie na 'sprzedac
duzo, ale taniej'. Ja sam np. w przypadku gier komputerowych czekam kilka
miesiecy az spadnie cena (nie jestem z tych, ktorzy to nowosci musza miec na
polce zanim ostygna :)) ) lub przegladam polki z klasyka. W przypadku zespolow
mniej przeze mnie lubianych kupuje kasety zamiast CD (jak widze nowosci w cenie
70 PLN szlag mnie trafia...). Da sie bez kradziezy.

> Min. przekonywanie ludzi że p2p jest złe

P2p nie jest zle. Na podstawie tej technologii powstal np. bardzo ciekawy
komunikator Skype. Same sieci pozwalaja np. sciagnac plyte (czy gre),
przesluchac ja (w sympatyczneijszych warunkach niz sklep muzyczny) i zdecydowac
o zakupie (zeby nie wydac kilkudziesieciu-kilkuset PLN na kota w worku). Co
prawda jest to nielegalne (i nie sadze by sie to zmienilo), ale z pewna korzyscia.

P2p nie jest zle bo to _narzedzie_. Zle moze byc jego wykorzystanie.

> i produkowanie takich ludzi jak Ty.

Wierz mi, zostalem w normalny sposob urodzony. Ach tak, masz na mysli przekazy
podprogowe? :))

> Jesteś narzędziem w ich rękach,

Nie sadze. W przeciwienstwie do niektorych ja po prostu nie stosuje zasady
Kalego. Ani nie staram sie nikogo przekonac, ze np. kradziez samochodu
milionerowi nie jest przestepstwem 'bo i tak bym sobie takiego nie kupil', a
'wartosc tego samochodu to nawet nie jeden promil jego majatku'.

> To przez takich ludzi jak ty, ceny są wysokie.

A to mi, prosze, wyjasnij, bo za cholere nie rozumiem dlaczego?



Temat: Rozmawiajmy zatem może o:
kolejar napisał:

> A jeśli chodzi o "wielonickowość", to każdy tu chyba wie, kto to są...

Zacytuję klasyka:

"Alter ego internetowe gracza może być jednak również jego
„przebraniem”, jego „maską”. Gracz w Internecie nie musi się przecież
przedstawiać innym współuczestnikom fabularnej historii jako pewien
autentyczny człowiek; dziewczyna może występować równie dobrze jako
mężczyzna, jak też jako wieloryb czy smok, byle taki, co się posługuje
mową ludzką albo jej „przekładem komputerowym”. Tego rodzaju udania i
przebierania, rozczłonkowania nawet jednej postaci na wiele różnych są
najzupełniej możliwe: mnie jednak fascynowało, kiedym o „fantomatyce”
wiele dziesiątków lat temu pisał, coś zupełnie odmiennego. Mianowicie,
cofając się niejako dla obejrzenia całego istniejącego i przyszłego pola
gier”, trzeba najogólniej rzec, co następuje. Droga kolejnych odkryć i
wynalazków ludzkości zaczynała się zawsze od tego, co najprostsze, ażeby
zrazu powoli, a później z narastającym przyspieszeniem zmierzać ku
wyżynom ciągłej komplikacji, nieustającego przyboru złożoności. Co
więcej, i co dodać należy, ten ruch od prostoty ku zawiłości nie był, i nie
jest, wynikiem postanowień indywidualnych albo kolektywnych, lecz to po
prostu efekt danej nam niekwestionowalnie Natury Świata. Taki właśnie
zastali już praludzie w eolicie i sięgnęli dlatego po kamienie, nadające się
na „protonarzędzia”, jak pięściaki, i setki tysięcy lat paleolitu musiały
upłynąć, zanim się ich późni potomkowie wspięli na poziom neolitu, aż
wreszcie my się już wdarliśmy na wysokość, z której otaczający Kosmos,
nie tylko jako Kosmos, ujrzeć można, ale i nakłuć go pierwszymi
astronautycznymi wypadami. To samo dotyczy wszystkich bez wyjątku
osiągnięć człowieka — od tratwy i galery po pancerniki i atomowe lodzie
podwodne, od medycyny jako „magicznego folkloru” po współczesny
wstęp do medycyny i do inżynierii genetycznej. Złożoność nie jest nigdy
celem naszych wysiłków odkrywczych czy wynalazczych. Pokonywanie jej
jest ceną, którą płacimy i płacić za „postęp” musimy, ponieważ sam świat
jest tak właśnie utworzony i takim nam dany. Toteż w zakresie
informatycznym pokazało się, że droga od liczydła do komputera
„bezmyślnego” i do jego kolejnych generacji coraz szybszych jest
stosunkowo łatwa, a przynajmniej łatwiejsza do przebycia aniżeli
osiągnięcie tego celu, jaki pierwszym „ojcom cybernetyki” przyświecał:
„sztuczna inteligencja”, czyli prawdziwie rozumne alter ego człowieka,
inkorporowane w martwą maszynerię. Jednakowoż „pracybernetycy” lat
pięćdziesiątych XX wieku nie zdawali sobie sprawy z tak elementarnie
prymitywnej rzeczy, że jak się ma powóz jednokonny, to najprostszym ^
sposobem powiększenia siły napędowej nie będzie od razu przesiadanie
się do samochodu, lecz po prostu doprzęgnięcie drugiego konia, a potem
pary następnych. Coś podobnego stało się nam zatem z komputerami:
wszak łatwiej łączyć ze sobą „bezrozumne” komputery, chociażby ich były
miliony, aniżeli zażegnąć w superultrakomputerzysku Rozum. A przecież
po to, aby z wielkim sukcesem nadmiarowym podłączyć chociażby zmysły
JEDNEGO człowieka do sztucznego świata (czyli go „sfantomatyzować” po
mojemu) tak, by człowiek ów nie był w stanie odróżnić nadawanej przez
komputer syntetycznej realności od rzeczywistości jego normalnej jawy,
potrzebna jest inteligencja, bo przecież w tym wirtualnym świecie ów
człowiek będzie nie tyle King Kongów czy gryfów poszukiwał, ile po prostu
INNYCH LUDZI. Otóż o tym, ażeby choć jednego jako tako (w myśl „testu
Turinga” rozumnego, a zarazem przez komputer wykreowanego człowieka
był spotkać w stanie, nawet mowy nie ma. Po prostu nie istnieje ani
dorównująca nam „atrapa rozumności” komputerowej, ani afortiori taka, co
by zdołała wielkość rozmaitych quasi—inteligentnych istot utworzyć i
otoczenie fikcyjne sfantomatyzowanego nimi zaludnić. A ponieważ jest tak
zawsze, że używa się, że wykorzystuje się to, co też jest dyspozycyjne,
Internet, jako doskonała sieć łączności komputerów bardzo niedoskonale
zdolnych do aktywności samoistnie sensownej, zostaje zaprzęgnięty i do
„prac bankowo–przemysłowych”, i do gier, które ludzie lubią prowadzić z
ludźmi."




Temat: Wygraj Ligę na 10-lecie
Do zbigibu,
pewnie Cię zaskoczę, ale generalnie zgadzam się z Twoim poglądem. Nikt nie ma prawa w jakikolwiek sposób ograniczać Twojej swobody, ani narzucać Ci ile drużyn masz zakładać. Wielokrotnie wypowiadałem się w tym duchu na forum. Pisałem m.in.:
Pozostawić większość dotychczasowych zasad bez zmian, aby nie naruszać interesów i upodobań tych wszystkich, którzy znajdują satysfakcję w zakładaniu setek drużyn. Jak lubią niech mają.
Pozostaw mi jednak prawo do posiadania własnych, odmiennych od Twoich, poglądów. Pozostaw mi prawo do krytycznej oceny aktualnego regulaminu, który wg mnie jest zły ponieważ wypacza ideę sportowej rywalizacji.
Jestem pomysłodawcą Ligi Singli i będę gorąco bronił tej idei, która dedykowana jest do tych, którzy nie chcą zakładać dziesiątków drużyn, a chcieliby mieć możliwość sportowej rywalizacji z graczami reprezentującymi podobną filozofię. Ligi Singli, do której każdy z graczy mógłby zgłosić tylko jedną ze swoich drużyn. Oznacza to, że do tej rywalizacji mogliby przystąpić również posiadacze setek drużyn. Jedyny warunek to, że zgłaszają tylko jedną drużynę, która punktuje w tej konkurencji od kolejki, w której została zgłoszona do Ligi Singli.
Widzisz więc, że nie próbuję nikomu ograniczać dotychczasowych uprawnień a tylko utworzyć odrębną, dodatkową i absolutnie dobrowolną enklawę dla ludzi myślących podobnie jak ja. Klasyfikacja generalna pozostawałaby na dotychczasowych zasadach.
Marwi założył wprawdzie Ligę Singli, ale całkowicie wypaczył jej sens, dając przyzwolenie tylko tym, którzy posiadają jedno konto. W pewny sensie zadrwił sobie z graczy. Bo kto przy tym, wg mnie chorym regulaminie ma jedno konto. Trudno się dziwić, że do ligi przystąpiło tylko kilkunastu graczy. Mimo to LS utrzymuje się w pierwszej 20-ce lig prywatnych.
Jeszcze krótkie odniesienie od innych gier Fantasy Football. Fantasy Premier League (klasyka gatunku) bezwzględnie przestrzega zasady: jeden gracz, jedna drużyna. SportManager.wp (niestety aktualnie zawieszony) podchodzi nieco łagodniej: jeden gracz, jedno konto (max 5 drużyn). Widzisz więc, że zasady mogą być różne, ale ja w żadnym przypadku nie domagam się tak drastycznych rozwiązań, a jedynie bardziej pluralistycznego podejścia i uwzględnienia prawa do dobrej zabawy również dla „indywidualistów”.
Mam nadzieję, że chociaż trochę Cię przekonałem i liczę na Twoją poparcie dla zmiany regulaminu w tym kierunku.
No i jeszcze ten wątek prawny. Napisałeś:
„A co to za pomysl z tym
jednym nazwiskiem?! przeciez kazdy bez problemu moze znalezc z 50
osob, ktore udostepnia danych. Chyba, ze ktos nie ma znajomych...”
No to Ci odpowiadam. Każdy ma rodzinę i znajomych. Ale czy z tego wynika, że wszyscy muszą oszukiwać? I czy dlatego, że część graczy będzie oszukiwać należy wszystkich pozbawić szansy?
Czy z faktu, że nie wszystkie przestępstwa są wykrywane należy w ogóle
zrezygnować ze stosowania kodeksu karnego czy dekalogu?




Temat: Wielokulturowe Warszawskie Street Party 2008
Wielokulturowe Warszawskie Street Party 2008
WARSZAWA BEZ GRANIC - Wielokulturowe Warszawskie Street Party 2008

31 SIERPNIA 2008
parada: ul. Świętokrzyska, finał: Krakowskie Przedmieście

Redakcja portalu Kontynent Warszawa - Warszawa Wielu Kultur zaprasza w ostatnią niedzielę sierpnia na drugą edycję Warszawskiego Wielokulturowego Street Party - festiwalu ulicznego, którego celem jest promocja wielokulturowości poprzez wspólną, radosną zabawę.

Street Party to wspólna zabawa wszystkich mieszkańców Warszawy, których różnorodne pochodzenie składa się na barwną mozaikę kulturową, często niedostrzeganą czy niedocenianą w codziennym pośpiechu.

Tegoroczny program Street Party, jeszcze bogatszy niż podczas pierwszej edycji, to prezentacja kultur mniejszości narodowych i etnicznych obecnych w Warszawie - poprzez muzykę, taniec, rękodzieło, naukę języków. Na terenie wielokulturowego miasteczka będzie można m.in. wziąć udział w warsztatach tanecznych i językowych, poznać sztukę z różnych zakątków świata, skosztować etnicznych potraw, zrobić hennę, pomalować ciało w etniczne wzory.

Ponadto, specjalnie z myślą o najmłodszych uczestnikach przygotowana zostanie specjalna strefa zabawy dla dzieci, w której będą mogły wziąć w warsztatach tańca, języka i zajęciach plastycznych, a także poznać gry pochodzące z różnych kultur.

Zapraszamy także do tworzenia własnych przebrań inspirowanych różnymi kulturami – w trakcie festiwalu odbędzie się Konkurs na tytuł Króla i Królowej Parady – najciekawiej przebrane osoby otrzymają nagrody!
Z tej okazji w niedzielę, 24 sierpnia (w godz. 10.00- 16.00) na placu Akademii Sztuk Pięknych odbędą się bezpłatne warsztaty robienia masek i kostiumów, które poprowadzi wszechstronny litewski artysta i plastyk Linas Domarackas.. W ramach warsztatów można będzie nauczyć się robić maski oraz dekorować tkaniny w stylu batiku na zimno i na gorąco.

Jedną z najważniejszych wartości Wielokulturowego Street Party jest fakt, że w jego przygotowanie zaangażowanych jest wiele organizacji i instytucji promujących kultury mniejszości oraz osoby bezpośrednio się z nich wywodzące, chcące zaprezentować swoje tradycje szerokiej publiczności.
Niezwykłe zainteresowanie, jakim cieszyło się Street Party w zeszłym roku, przekonało nas, jak otwarci na różnorodność kulturową są warszawiacy i jak ważna jest organizacja kolejnych edycji wydarzenia.

Niech wspólna zabawa w sercu Warszawy połączy w tańcu i przy dźwiękach muzyki ludzi ciekawych świata, zafascynowanych jego różnorodnością, chcących go poznawać także dzięki rozrywce.

PROGRAM:

PARADA
Nawiązująca do wydarzeń takich jak karnawał w Rio de Janeiro, Notting Hill Carnival, fiesty uliczne w Hiszpanii rozpocznie się na placu przed stacją Metra Świętokrzyska. W punkcie początkowym Parady odbędą się pokazy taneczne i muzyczne poprowadzone przez profesjonalnych tancerzy ze szkół tańca w strojach estradowych, m.in.: samba karnawałowa do muzyki batucady (SHO), taniec afrykański (Ricky Lion & Bongo Bongo, orientalny taniec brzucha.

Ulicą Świętokrzyską przejdzie w rytmie muzyki z różnych stron świata wielobarwna Parada, w której znajdą się także karnawałowo stylizowane samochody-platformy, a poprowadzą ją tancerze ze szkół i grup tanecznych prezentujący różnorodne style taneczne, m.in.: sambę karnawałową i tańce afrokubańskie (SHO), taniec brzucha (Amira, Orientmania, Zahra, NTF), taniec afrykański - Ricky Lion & Bongo Bongo, taniec izraelski (Snunit), hula (Moc Aloha), taniec indyjski w stylu bollywood (NTF).
Do udziału w Paradzie w wielobarwnych strojach inspirowanych różnorodnymi kulturami są zaproszeni wszyscy – podczas tegorocznego Street Party zaplanowany jest konkurs na Króla i Królową Parady, w którym każdy może zaprezentować swój strój, a najciekawsze nagrodzimy!

MIASTECZKO WIELOKULTUROWE
Finałem wielokulturowej Parady będzie Miasteczko Wielokulturowe zbudowane na terenie Krakowskiego Przedmieścia pomiędzy ulicami Świętokrzyską a Królewską.
Tutaj odbędzie się finał konkursu na Króla i Królową Parady, natomiast na scenach na Krakowskim Przedmieściu i Letniej Scenie Akademickiej wystąpią tancerze i muzycy prezentujący różne style taneczne i muzyczne. Na terenie dziedzińca ASP powstanie specjalnie dedykowana dzieciom strefa zabaw, gier, muzyki i tańca.

Na scenach zostaną zaprezentowane różne tradycje muzyczne i taneczne, w tym: taniec brzucha (klasyka egipska oraz z sagatami - turecka melodia ludowa, w stylizacji tribal), tańce latynoamerykańskie, orientalny taniec pustynny z welonami, tańce afrokubańskie, taniec wietnamski, flamenco, ska (Ska Orchestra), pokazy walk sumo (zawodnicy z Polskiego Związku Sumo), taniec afrykański przy akompaniamencie bębnów (Ricku Lion & Bongo Bongo), a także eksperymentalny jazz, inspirowany m.in. muzyką etniczną (zespół Untitled).

Na terenie Miasteczka odbędą się także warsztaty taneczne i muzyczne - część będzie prowadzona z platformy (warsztat tańców latynoskich – SHO, nauka kroków w stylu mambo - Salsa Factory, macarena), a część odbędzie się na ulicy, w centralnym punkcie Miasteczka, w tym: warsztaty bębniarskie i jam po warsztatach, capoeira – grupa FICAG, taniec izraelski – Snunit, ćwiczenia medytacyjne - Falun Dafa.
W miasteczku grupa Dzieci Wajnachów zaprasza także do wspólnej zabawy przy tradycyjnym czeczeńskim tańcu lovzar.

ETNICZNE STOISKA, SKLEPY, KUCHNIE
Na terenie Miasteczka nie może zabraknąć prezentacji kultur poprzez sztukę i kuchnie, które zlokalizowane w różnych strefach kulturowych – pozwolą odbyć niecodzienną podróż po wszystkich kontynentach. W Miasteczku znajdą się stoiska m.in.: Muzeum Azji i Pacyfiku, Sztuka Etiopska, IPCC – Indo-Polish Culture Committee, Falun Dafa, Forum Kenijsko-Polskie, Arabia.pl, Kaukaz.pl, PAH, FICAG, Salsa Factory, Centrum Informacji Międzykulturowej, Szczypta Świata.

BEFORE STREET PARTY
Dzień przed Wielokulturowym Warszawskim Street Party - w sobotę 30. sierpnia zapraszamy na Before Street Party w rytmach R'n'B, rapu, reaggaetonu i dancehallu - imprezę w ramach cyklicznych Hot Saturdays prowadzonych przez DJ Sama, podczas której wystąpi także Pako Sarr - gitarzysta, wokalista komponuje w językach wolof, francuskim i angielskim, którego twórczość można określić jako World Music - jego muzyka jest dialogiem kultur, sztuką eksperymentu, połączeniem różnych gatunków: tradycje afrykańskie mocno flirtują z funk, reggae. Jest wynikiem osobistej drogi życiowej od Dakaru przez Paryż, Marsylię i Warszawę.
Impreza odbędzie się w Klubie Harenda (ul. Krakowskie Przedmieście 4/6).

Wkrótce więcej informacji na: www.kontynent.waw.pl/

Więcej informacji o pierwszej edycji pt. CAŁY ŚWIAT W WARSZAWIE - Wielokulturowe Warszawskie Street Party: kontynent.waw.pl/streetparty/